Agent przetargowy
Agent AI dla zespołu przetargowego, który przenosi dane z arkuszy klientów o różnych układach do wspólnego formatu oferty. Eksperyment w Power Platform pokazał, że kolejne zmiany szybciej wprowadza się w kodzie z agentami niż w low-code.
Excel od każdego klienta wygląda inaczej
Zespół przetargowy dostaje arkusze o różnych układach. Dane trzeba przenieść do wspólnego formatu, żeby przygotować ofertę. Agent miał rozpoznawać strukturę pliku, dopasowywać pola i zostawiać człowiekowi materiał do sprawdzenia.
Moja rola
Odpowiadałem za przepływ pracy, integracje i sprawdzenie, czy rozwiązanie da się rozszerzać na kolejne formaty. Reguły tłumaczenia arkuszy powstawały we współpracy z zespołem.
Gdy narzędzie do przyspieszania zaczyna spowalniać
Połączyliśmy Power Apps, Power Automate, Office Scripts i Dataverse z AI. Część przykładów działała. Kłopot pojawiał się przy kolejnych wyjątkach i zmianach: dużo pracy oznaczało ręczne przechodzenie przez konfigurację i interfejsy.
To było dość przewrotne doświadczenie. Narzędzia stworzone po to, żeby ograniczyć pisanie kodu, w tym projekcie wydłużały pracę. Podobne zmiany mogłem już szybciej opisać agentowi i wprowadzić w kodzie.
Co z tego wyniosłem
Ten kierunek nie dowiózł rozwiązania, którego potrzebowaliśmy. Zakończyliśmy rozwój w Power Platform i wybraliśmy ponowne zaprojektowanie procesu. Dla mnie to konkretna lekcja: przy wyborze low-code warto dziś porównać koszt kolejnej zmiany z pracą agenta w repozytorium.
Efekt
Zatrzymaliśmy rozwój w Power Platform i zdecydowaliśmy o przeprojektowaniu rozwiązania.
Eksperyment wewnętrzny. Arkusze i dane klienta zostają poufne, dlatego ten case nie ma zrzutów ekranu.